Tomasz Szymański
Opuszczasz stronę Fundacji Avalon.
Kliknąłeś w link, który prowadzi do serwisu zewnętrznego . Fundacja Avalon nie bierze odpowiedzialności za treści, które pojawią się na tej stronie.

O mnie
Nazywam się Tomek. Moją największą motywacją i siłą jest moja rodzina, ukochana żona oraz dwie cudowne córeczki, Victoria i Nicola. To dla nich każdego dnia, toczę nierówną walkę z własnym ciałem.
Przez uszkodzenie rdzenia kręgowego, zostałem sparaliżowany od klatki piersiowej w dół i poruszam się na wózku. Jakby tego było mało, musiałem zmierzyć się ze złośliwym rakiem nerki, który mimo usunięcia zostawił po sobie wiele komplikacji. Zmagam się z porażeniem czterokończynowym, codziennym ogromnym bólem i nawracającymi zakażeniami bakteryjnymi.
To wszystko sprawia, że nie jestem w stanie zapewnić mojej rodzinie tego, czego najbardziej potrzebuje. Najtrudniejsze jest patrzenie w oczy moim córeczkom i świadomość, że mimo ogromnych chęci nie mogę zrobić dla nich tyle, ile powinien móc zrobić tata. Moją największą szansą na odzyskanie sporej części samodzielności, jest intensywna rehabilitacja, zwłaszcza, że rdzeń cały czas się regeneruje. Niestety jej koszty, podobnie jak wydatki na środki higieniczne, leczenie, sprzęt i leki są ogromne. Każde wsparcie, to dla mnie nie tylko pomoc finansowa, ale to szansa, by być bardziej samodzielnym, odciążyć moją rodzinę i dać moim córkom tatę, na którego zasługują.
PROSZĘ O JAKĄKOLWIEK POMOC, KTÓRA POZWOLI MI Z NADZIEJĄ SPOJRZEĆ NA PRZYSZŁOŚĆ.
Przekazując 1,5% swojego podatku lub darowiznę Fundacji Avalon z dopiskiem SZYMAŃSKI, 3613, pomagają mi Państwo w codziennym funkcjonowaniu.
