Elżbieta Pindel
Opuszczasz stronę Fundacji Avalon.
Kliknąłeś w link, który prowadzi do serwisu zewnętrznego . Fundacja Avalon nie bierze odpowiedzialności za treści, które pojawią się na tej stronie.

O mnie
Kochani, zwracam się do Was z prośbą o pomoc.
Nazywam się Ela Pindel, mam 48 lat i każdego dnia toczę nierówną walkę z chorobą, która po cichu odbiera mi siły. Choruję na dystrofię mięśni typu 1A-LGMD1A – chorobę nieuleczalną, postępującą, niszczącą moje mięśnie i układ oddechowy.
Z roku na rok jest coraz trudniej. Mimo bólu i ograniczeń staram się nie tracić pogody ducha. Udowadniam sobie i innym, że nawet z ciężką chorobą można znaleźć w sobie radość życia. Dziś poruszam się wyłącznie na wózku, wymagając stałej opieki i pomocy w najprostszych czynnościach dnia codziennego.
Poza dystrofią mam tez inne choroby współistniejące. Przeszłam COVID i grypę – ich konsekwencją są poważne problemy z oddychaniem. Każdej nocy i często w ciągu dnia muszę korzystać z respiratora domowego oraz koncentratora tlenu. Bez nich nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Każdy dzień to walka z bólem, zmęczeniem i strachem o jutro. A jednak wciąż próbuję żyć „normalnie”. Siłę daje mi mój syn – moje największe szczęście, motywacja i sens życia. Dla niego chcę walczyć, rehabilitować się i nie poddawać.
Zebrane środki przeznaczam m.in. na rehabilitację, leczenie, sprzęt medyczny oraz kosztowną opiekę, bez której nie poradziłabym sobie ani jednego dnia. Koszty są ogromne, a moja choroba nie daje chwili wytchnienia.
Bardzo proszę o przekazanie 1,5% podatku.
Z całego serca dziękuję.
W walce z chorobą nie da się wygrać w pojedynkę!
