Ubezwłasnowolnienie ma zniknąć
Co zakłada projekt ustawy o wspieranym podejmowaniu decyzji?
Trwają prace parlamentarne nad projektem ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji, który ma zastąpić ubezwłasnowolnienie całkowite i częściowe nowym systemem wsparcia. Rada Ministrów przyjęła projekt 2 czerwca 2026 roku, a następnie skierowała go do Sejmu. Po pierwszym czytaniu projekt trafił do prac w komisjach sejmowych.
Proponowana reforma zmienia podstawową logikę obecnego systemu. Zamiast pozbawiania lub ograniczania zdolności do czynności prawnych punktem wyjścia ma być zachowanie przez osobę, która dotychczas była ubezwłasnowolniona, możliwości decydowania o swoich sprawach przy wsparciu dostosowanym do jej indywidualnych potrzeb. Projekt kładzie nacisk na wolę, podmiotowość i samostanowienie osoby potrzebującej wsparcia.
Wspierane podejmowanie decyzji zamiast ubezwłasnowolnienia
W 2012 roku Polska ratyfikowała Konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, zobowiązując się do przestrzegania zawartych w niej zasad. Oznacza to m.in. zapewnienie osobom z niepełnosprawnościami możliwości korzystania ze wszystkich podstawowych praw człowieka, w tym z prawa do samostanowienia. Projekt ustawy o wspieranym podejmowaniu decyzji ma być kolejnym narzędziem, obok asystencji osobistej, które może wspierać niezależne życie i umożliwiać podejmowanie własnych decyzji przy odpowiednio dobranym wsparciu.
Nowe formy wsparcia
Obecnie system przewiduje możliwość ubezwłasnowolnienia całkowitego lub częściowego. W praktyce oznacza ono pozbawienie albo ograniczenie zdolności osoby do samodzielnego dokonywania czynności prawnych. Projektowana reforma odwraca tę logikę. Punktem wyjścia ma być założenie, że osoba zachowuje zdolność do czynności prawnych, natomiast państwo powinno zapewnić jej takie wsparcie, jakiego potrzebuje, aby mogła z tej zdolności korzystać.
Projekt ustawy zakłada odejście od ubezwłasnowolnienia częściowego i całkowitego na rzecz nowych form wsparcia, dostosowanych do indywidualnych potrzeb i możliwości danej osoby. Nie chodzi więc wyłącznie o zastąpienie jednej instytucji prawnej kilkoma nowymi. Zmiana ma dotyczyć przede wszystkim sposobu myślenia o człowieku. Jego wola, potrzeby, możliwości oraz konkretna sytuacja powinny znaleźć się w centrum postępowania.
Projekt przewiduje cztery podstawowe instrumenty wsparcia:
• Asysta prawna – ma być najmniej ingerującą formą pomocy. Osoba potrzebująca wsparcia będzie mogła korzystać z pomocy asystenta m.in. w zrozumieniu znaczenia czynności prawnej, jej warunków i konsekwencji. Decyzję nadal będzie jednak podejmowała sama.
• Kurator wspierający – jego obowiązki odpowiadają zadaniom asystenta prawnego z tą różnicą, że jest ustanawiany przez sąd, który określa zakres jego wsparcia. Jego rolą będzie wspieranie osoby, ale bez możliwości składania oświadczeń woli w jej imieniu.
• Kurator reprezentujący – będzie rozwiązaniem przeznaczonym dla osób wymagających intensywniejszego wsparcia. Sąd będzie mógł ustanowić go do konkretnej sprawy lub określonego rodzaju spraw, np. związanych z leczeniem, a w wyjątkowych sytuacjach również do wszystkich spraw. Kurator będzie mógł składać oświadczenia woli, ale jego obowiązkiem będzie działanie zgodnie z wolą osoby reprezentowanej. Ma być ustanawiany na określony czas – zasadniczo do 5 lat, a w wyjątkowych przypadkach do 10 lat.
• Pełnomocnik rejestrowany – jest sposobem na zabezpieczenie swojej przyszłości. Osoba, która chce mieć pewność, że w razie nagłej utraty możliwości samodzielnego prowadzenia własnych spraw może ustanowić u notariusza pełnomocnika, np. do kwestii medycznych.
Co stanie się z osobami, które aktualnie są ubezwłasnowolnione?
To jedno z najważniejszych praktycznych pytań związanych z reformą. Projekt przewiduje rozwiązanie przejściowe. Dotychczasowy opiekun prawny ma stać się tymczasowym kuratorem reprezentującym.
Projekt zakłada, że kurator reprezentujący będzie ustanawiany na okres do 5 lat, a w wyjątkowych przypadkach – do 10 lat. Kurator wspierający będzie natomiast powoływany maksymalnie na 5 lat. Po upływie tego czasu sytuacja osoby potrzebującej wsparcia zostanie ponownie oceniona, a ta sama osoba będzie mogła ponownie zostać ustanowiona kuratorem wspierającym.
Nowy system zakłada okresową ocenę potrzeb człowieka zamiast bezterminowego rozwiązania. Jest to istotna różnica wobec obecnego systemu, w którym ubezwłasnowolnienie całkowite może dotyczyć już osoby, która ukończyła 13 lat, i w praktyce może trwać przez całe jej życie.
Czy rodzice stracą możliwość reprezentowania swoich dorosłych dzieci?
To jedna z kwestii budzących największe emocje. Część obaw dotyczy możliwości wykluczenia rodziny z procesu wspierania i reprezentowania osoby. Projekt nie zakłada jednak, że funkcji kuratora wspierającego lub reprezentującego nie będzie mógł pełnić rodzic lub inna osoba bliska. Przy wyborze kuratora sąd ma w pierwszej kolejności brać pod uwagę wskazanie samej osoby potrzebującej wsparcia, a następnie możliwość powierzenia tej funkcji osobie z jej otoczenia.
Projekt ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji skierowany jest nie tylko do osób żyjących z rodziną. Musi odpowiadać również na potrzeby osób samotnych oraz mieszkających w instytucjach. Kurator spoza rodziny ma szczególne znaczenie wtedy, gdy osoba nie ma bliskich, rodzina nie może jej wspierać lub występuje konflikt interesów. Ma to być zabezpieczenie, a nie odebranie wpływu rodzinie na decyzje prawne.
Najważniejsze wątpliwości wobec reformy
Projekt budzi również pytania i obawy, szczególnie wśród części rodzin osób wymagających bardzo intensywnego wsparcia. Ponad 1700 osób podpisało petycję dotyczącą wstrzymania prac nad ustawą.
Obawy zgłaszają szczególnie niektórzy rodzice i opiekunowie osób z głęboką niepełnosprawnością intelektualną. Wyrażają wątpliwości, czy proponowany system będzie w stanie zapewnić wystarczającą ochronę ludziom, którzy ze względu na bardzo głęboką niepełnosprawność mogą nie rozumieć znaczenia i konsekwencji określonych czynności prawnych. Podkreślają również, że chociaż projekt przewiduje rozwiązanie przejściowe, w ramach którego dotychczasowy opiekun prawny staje się tymczasowym kuratorem reprezentującym, nie gwarantuje on kuratorowi reprezentującemu dokładnie takich samych możliwości, jakie w tej chwili daje opieka prawna.
Rodziny wskazują również na praktyczne problemy: jak nowe rozwiązania będą funkcjonowały w bankach, ZUS-ie, urzędach czy placówkach medycznych? Czy zakres uprawnień kuratora reprezentującego będzie wystarczająco czytelny? Jak będzie wyglądała ciągłość reprezentacji po zakończeniu okresu przejściowego? Obawy dotyczą również dodatkowych obowiązków sprawozdawczych i indywidualnego określania przez sądy zakresu kurateli.
Zdaniem części rodzin realnym rozwiązaniem byłoby pozostawienie w ustawie jasnego modelu kuratora reprezentującego lub opiekuna prawnego o szerokim zakresie wpływu dla osób wymagających trwałej reprezentacji, których stan nie ulegnie zmianie. Taka osoba miałaby ustawowo wskazane uprawnienia m.in. w sprawach medycznych, bankowych, rentowych, urzędowych i sądowych, przy zachowaniu kontroli sądu w przypadku decyzji wykraczających poza zwykły zarząd oraz w najważniejszych sprawach osobistych. Jednocześnie osoby, które uznałyby, że zostały ubezwłasnowolnione bezpodstawnie, miałyby rok na odwołanie się od takiego rozstrzygnięcia.
Problemem może być również nadmierne obciążenie sądów. Wprowadzenie nowych rodzajów kurateli będzie oznaczało konieczność przeprowadzenia wielu nowych postępowań, co przynajmniej początkowo może prowadzić do wydłużenia procedur. Prawa wyborcze Reforma nie ogranicza się do prawa cywilnego. Ubezwłasnowolnienie jest obecnie powiązane z szeregiem innych regulacji, dlatego jego likwidacja wymaga zmian również w innych ustawach.
Zdaniem części rodzin realnym rozwiązaniem byłoby pozostawienie w ustawie jasnego modelu kuratora reprezentującego lub opiekuna prawnego o szerokim zakresie wpływu dla osób wymagających trwałej reprezentacji, których stan nie ulegnie zmianie. Taka osoba miałaby ustawowo wskazane uprawnienia m.in. w sprawach medycznych, bankowych, rentowych, urzędowych i sądowych, przy zachowaniu kontroli sądu w przypadku decyzji wykraczających poza zwykły zarząd oraz w najważniejszych sprawach osobistych. Jednocześnie osoby, które uznałyby, że zostały ubezwłasnowolnione bezpodstawnie, miałyby rok na odwołanie się od takiego rozstrzygnięcia.
Problemem może być również nadmierne obciążenie sądów. Wprowadzenie nowych rodzajów kurateli będzie oznaczało konieczność przeprowadzenia wielu nowych postępowań, co przynajmniej początkowo może prowadzić do wydłużenia procedur.
Prawa wyborcze
Reforma nie ogranicza się do prawa cywilnego. Ubezwłasnowolnienie jest obecnie powiązane z szeregiem innych regulacji, dlatego jego likwidacja wymaga zmian również w innych ustawach.
Jedną z istotnych kwestii są prawa wyborcze. Obecnie Konstytucja wskazuje, że osoby ubezwłasnowolnione prawomocnym orzeczeniem sądu nie mają prawa udziału w referendum ani praw wyborczych. Dlatego całkowite odejście od instytucji ubezwłasnowolnienia wymagałoby znalezienia nowego rozwiązania, które pozwoli pogodzić projektowane przepisy z regulacjami konstytucyjnymi.
Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje, aby o ewentualnym pozbawieniu praw wyborczych nie decydował sam fakt objęcia osoby wsparciem, lecz każdorazowo sąd. Przy ustanawianiu kuratora reprezentującego sąd miałby ocenić, czy dana osoba może świadomie korzystać z czynnego i biernego prawa wyborczego. Tylko prawomocne orzeczenie o pozbawieniu tych praw powodowałoby, że osoba nie mogłaby głosować ani kandydować. Samo ustanowienie kuratora reprezentującego nie miałoby więc z założenia prowadzić do utraty praw wyborczych.
W kwestii praw wyborczych osób dotychczas ubezwłasnowolnionych projekt przewiduje dodatkowe rozwiązanie. Sądy okręgowe będą zobowiązane do uchylenia wcześniejszych orzeczeń o ubezwłasnowolnieniu wobec osób, dla których na podstawie nowych przepisów zostanie ustanowiony kurator reprezentujący. Tak samo będzie w przypadku, gdy sąd uzna, że nie ma podstaw do ustanowienia takiego kuratora.
Propozycja wzbudziła jednak wątpliwości części prawników zajmujących się prawem konstytucyjnym. Zwracają oni uwagę, że art. 62 ust. 2 Konstytucji wprost odwołuje się do ubezwłasnowolnienia, dlatego całkowite usunięcie tej instytucji z ustaw może rodzić pytania o zgodność nowych przepisów z Konstytucją. Ministerstwo Sprawiedliwości stoi natomiast na stanowisku, że Konstytucja nie nakłada obowiązku utrzymywania ubezwłasnowolnienia jako instytucji prawa cywilnego, a jedynie określa skutki, jakie obecnie wiążą się z takim orzeczeniem.
Podmiotowość i bezpieczeństwo – najważniejsze wyzwanie reformy
Likwidacja ubezwłasnowolnienia oznacza zmianę znacznie głębszą niż zastąpienie jednej instytucji prawnej inną. Nowy model wychodzi z założenia, że człowiek powinien pozostać podmiotem podejmowanych decyzji, a zakres ingerencji innych osób powinien być dostosowany do jego rzeczywistych potrzeb.
Jednocześnie dyskusja wokół projektu pokazuje, że powodzenie reformy będzie zależało od tego, czy uda się połączyć prawo do samostanowienia z realnym bezpieczeństwem osób potrzebujących najbardziej intensywnego wsparcia. Szczególnego znaczenia nabierają więc praktyczne zasady działania kuratorów, rola rodzin, sprawność postępowań sądowych oraz przygotowanie urzędów, banków, placówek medycznych i innych instytucji do funkcjonowania w nowym systemie.
Projekt opiera się więc na zasadniczej zmianie perspektywy: zamiast pytać przede wszystkim, czy człowiek może samodzielnie decydować, system ma w większym stopniu pytać, jakiego wsparcia potrzebuje, aby móc wyrażać swoją wolę i uczestniczyć w podejmowaniu decyzji. Największym wyzwaniem będzie przełożenie tej zasady na rozwiązania, które jednocześnie chronią podmiotowość osoby i zapewniają bezpieczeństwo tym, którzy potrzebują najbardziej intensywnego wsparcia.
Ten artykuł jest dostępny w Biuletynie “Widzialni z Fundacją Avalon” w którym znajdziesz wiele ciekawych artykułów i informacji. Zapraszamy do pobrania i przeczytania wrześniowego numeru!

Biuletyn „Widzialni z Fundacją Avalon” powstaje dzięki dofinansowaniu
Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych PFRON
