Przejdź do głównej zawartości

Załóż Subkonto

KRS 0000270809
Czas czytania: 4 min

Estetyzacja rzeczywistości. Jak media kreują współczesne mity

Maja Reszczyk – dziennikarka, studentka filozofii i dziennikarstwa

Na obraz codzienności trwale rzutują gotowe medialne modele, przykrywają naturalność i zastępują ją estetyką, pozorami. Gdzie w tym perfekcyjnym świecie miejsce dla osób z niepełnosprawnościami?

Media (chyba) społecznościowe oparte są w dużej mierze na utopii – utopii, która przedstawiona jest jako możliwa do spełnienia. Polega na zbudowaniu swojej „persony”, czyli kreacji człowieka na gruncie odpowiedniej estetyki. Najważniejszym elementem przy tworzeniu medialnej wizji człowieka staje się doskonałość i nie chodzi tu już nawet o wizualną stronę (choć na pewno też) a doskonałość przy całym oglądzie życia. Codzienność – uporządkowana, wygładzona i zręcznie opakowana zostaje pozbawiona jakiegokolwiek przypadku, spontaniczności. I tu pada słowo klucz – estetyzacja, czyli dodawanie swojemu życiu odpowiedniej oprawy, nadawanie mu „przyborów” tak, aby mogło wyglądać i brzmieć, jakby było perfekcyjne. Poranek ma określoną estetykę, odpoczynek staje się sposobem na self-care, wyjście na kawę, kupienie truskawek może być elementem starannie wykreowanego stylu życia. Nawet to, co powinno być najbardziej zwyczajne, zaczyna być przedstawiane tak, jakby wymagało odpowiedniej oprawy. Media społecznościowe nieustannie podpowiadają, jak powinno, przez duże „P”, wyglądać życie, a wraz z tym tworzą coraz dokładniejsze wyobrażenie człowieka, który to życie prowadzi: zadbanego, aktywnego, samodzielnego, zdrowego i sprawnego. Doskonałość nie jest już jedynie cechą wyglądu – staje się sposobem funkcjonowania.

Estetyzacja odebrała prawo do codzienności, każde wyłamanie ze schematu niesie ze sobą konieczność nadania odpowiedniej narracji stąd kulturowe postrzeganie osób z niepełnosprawnościami obraca się wokół dwóch wzorców – ofiary lub heroicznego bohatera.

Ściany człowieka doskonałego

Jak nauczyła nas kultura Wellness – należy być w zgodzie z całym sobą. Tak więc zgodnie z tym medialna estetyzacja dotyka każdej sfery życia – tego, jak zaczynamy i kończymy dzień, jak rozmawiamy i się ubieramy, jak się stresujemy i złościmy. Najciekawiej objawia się to przy tworzeniu tak popularnej współcześnie kultury wydajności, produktywności, która narzuca najdokładniejsze, najszybsze rozwijanie siebie, aby doskoczyć do ideału (płochliwej doskonałości). Media społecznościowe przedstawiają swoje „oferty”, wręcz rzucają kolorowymi hasłami, takimi jak instagramowe „clean girl”, „that girl”, a nawet „heroin chic”. Tworzą właśnie puste „persony” i podpowiadają: co jeść, jak i co ćwiczyć, jak urządzić pokój, organizować dzień i jakie nawyki wypracowywać.

Estetyki różnią się między sobą (oczywiście i koniecznie), a czasem i wyraźnie sobie przeczą, ich punkt wspólny to obietnica doskonałości. Lepiej i milej jest myśleć o swojej codzienności jak o gotowym, medialnie popularnym i uwielbianym wzorcu.

Codzienność jest projektem wymagającym ciągłego podsycania, nadawania wizji i doskakiwania do nich. Musi tętnić satysfakcją: nurt selfcare, indywidualizm, produktywność i niezależność. Najlepiej, gdy życie pełne jest wielkich momentów. Gdy będziemy patrzeć na nie z dystansu, chcemy łatwo wskazać tę jedną chwilę, która zmieniła wszystko. Zupełnie, jakbyśmy pisali scenariusz własnego filmu. Bo w końcu jest się tym jedynym „głównym bohaterem”.

Z tym że człowiek doskonały absolutnie nie osiągnął doskonałości, musi (bo to jest cały cel) po prostu bez przerwy do niej dążyć. Osiągnięte cele nie mogą w pełni satysfakcjonować. Zawsze przecież istnieją: lepsza kondycja, zdrowsza dieta, szybsze życie. Wszystko może być polem do poprawy. Estetyka w tym znaczeniu nie jest nauką o pięknie, a całym sposobem oceniania otoczenia, rzeczywistości, podczas gdy jej jedynym celem jest dostarczenie akceptacji.

Medialna niepełnosprawność

Kultura ciągłego rozwoju i pracy nad „lepszą wersją siebie” unika niewygodnego tematu niepełnosprawności. Sama myśl, że niektórych ograniczeń nie da się po prostu usunąć, zupełnie nie pasuje do tej narracji. Nie dlatego, że jest czymś niewłaściwym, ale dlatego, że podważa podstawowe założenie tego modelu – przekonania, że człowiek zawsze może nad sobą pracować i w rezultacie osiągnąć pożądany stan, że szczęście i sukces zależą wyłącznie od ciężkiej pracy. Podważa model, że perspektywy naszego życia są zależne wyłącznie od nas samych.

Wizerunek osoby z niepełnosprawnością potrzebuje więc konkretnej narracji. W mediach dominują dwie.

Jeśli nie może zostać przedstawiona jako osoba w pełni sprawna, mogła „pokonać” swoją niepełnosprawność. Stąd tak silna obecność historii o zdobywaniu szczytów, odnoszeniu sukcesów, uprawianiu sportu czy przekraczaniu kolejnych granic. Tego rodzaju opowieści przełamują stereotypy i zwiększają widoczność, ale jednocześnie kreują nową narrację o heroiczności już w samym funkcjonowaniu osób z niepełnosprawnościami. Po drugiej stronie jest skupienie na zależności, cierpieniu i potrzebie opieki. Osoba z niepełnosprawnością pojawia się wówczas jako ktoś, komu należy współczuć, pomagać lub kogo należy chronić. W obu przypadkach niepełnosprawność staje się najważniejszą informacją o człowieku. Bohater albo ofiara. Ktoś, kto pokonuje własne ograniczenia lub ktoś, kogo ograniczenia definiują.

Stereotypy wskazują na specyficzną medialną potrzebę – niepełnosprawność musi coś udowadniać. A przecież nikt nie jest zobowiązany do pokonywania własnych ograniczeń, do wzbudzania współczucia, nie musi być inspiracją, symbolem siły ani przykładem tego, że „można wszystko”. Niepełnosprawność nie potrzebuje kolejnej estetycznej opowieści o pokonywaniu granic. Jest po prostu – a może przede wszystkim – częścią zwyczajnego obrazu świata, z którego na siłę próbujemy zrobić idealny obrazek.

Ten artykuł jest dostępny w Biuletynie “Widzialni z Fundacją Avalon” w którym znajdziesz wiele ciekawych artykułów i informacji. Zapraszamy do pobrania i przeczytania wrześniowego numeru!


państwowy fundusz rehabilitacji osób niepełnosprawnych

Biuletyn „Widzialni z Fundacją Avalon” powstaje dzięki dofinansowaniu
Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych PFRON

Powiązane artykuły