
Asystencja osobista – co dalej?
Przez blisko pół roku specjalna podkomisja sejmowa rozpatrywała trzy projekty ustawy o asystencji osobistej. Jak wyglądały te prace? Na czym najbardziej zależy stronie społecznej? Co należy w niej zmienić, aby realnie odpowiadała na potrzeby osób z niepełnosprawnościami?
Asystent to nie opiekun
Asystencja osobista to forma wsparcia, która wzmacnia niezależność i sprawczość osób z niepełnosprawnościami. Asystent Osobisty Osoby z Niepełnosprawnością nie pełni roli opiekuna, nie podejmuje decyzji w imieniu osoby, którą wspiera ani jej nie wyręcza. Jego zadaniem jest towarzyszenie i udzielanie pomocy w takim zakresie, jaki umożliwia realizowanie codziennych potrzeb, planów zawodowych, aktywności społecznych oraz osobistych celów.
Kluczowe znaczenie ma indywidualne podejście. Wsparcie asystenckie powinno być dostosowane do potrzeb, możliwości i stylu życia konkretnej osoby. Asystent osobisty może pomóc w całej gamie czynności, począwszy od podstawowych, takich jak: ubieranie się, higiena, jedzenie, skończywszy na złożonych takich jak np. cewnikowanie lub podawanie leków (po otrzymaniu specjalistycznego instruktażu). Wsparcie asystenta nie dotyczy wyłącznie kwestii umożliwiających codzienne przetrwanie, przeciwnie, ma również umożliwić osobom z niepełnosprawnościami rozwijanie swoich zainteresowań oraz wzmacnianie swojej podmiotowości. Asystenci pomogą zatem w dotarciu do kina lub teatru, przygotowaniu się do randki, do podróży. Dzięki temu osoba z niepełnosprawnością może aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym, zawodowym i prywatnym na własnych zasadach.
Asystencja osobista ma również istotny wpływ na relacje rodzinne. Pozwala zmniejszyć zależność od najbliższych, co często przekłada się na większą samodzielność, poczucie podmiotowości i równowagę w codziennych relacjach. To rozwiązanie, które wspiera nie tylko praktyczne funkcjonowanie, ale także godność, niezależność i prawo do decydowania o własnym życiu.
Co wiemy na temat ustawy o asystencji osobistej?
Dotychczas asystencja osobistą realizowano w ramach czasowych projektów finansowanych z Funduszu Solidarnościowego. Oferowane wsparcie często jest dostępne wyłącznie w niektórych powiatach, jedynie przez określony czas, organizowane przez konkretne fundacje, co wiąże się z całkowitym brakiem stabilności.
Jak tworzyć więc długoterminowe życiowe plany, takie jak np. wyprowadzka z domu rodzinnego, skoro nie można mieć pewności, że za rok również zakwalifikuje się do odpowiedniego programu asystenckiego?
Wprowadzenie ustawy o asystencji osobistej ma dać gwarancję dostępu do stałego, systemowego wsparcia. Ustawa miała wejść w życie w 2027 roku, czasu nie pozostało już więc wiele. Projekt został przygotowany z udziałem strony społecznej Prace nad ustawą wciąż jednak się przeciągają. Po około pół roku pracy, 13 posiedzeniach i przeanalizowaniu 125 artykułów zawartych w projekcie ustawy o asystencji osobistej wciąż więcej jest pytań, niż odpowiedzi.
Dotychczasowe prace podkomisji dotyczyły głównie redakcji tekstu konkretnych artykułów, z którym wiązał się z szereg wątpliwości natury legislacyjnej, a wiele merytorycznych poprawek wystosowanych przez stronę społeczną wciąż czeka na rozpatrzenie.
Aby nie pogubić się w gąszczu pytań dotyczących ostatecznej formy ustawy warto przypomnieć sobie jej najważniejsze założenia:
- Aby wnioskować o wsparcie asystenta osobistego trzeba posiadać ważne orzeczenie o stopniu niepełnosprawności oraz decyzję o poziomie potrzeby wsparcia. Decyzja o poziomie potrzeby wsparcia istotna jest również w procesie przyznawania świadczenia wspierającego. Wydawana jest przez wojewódzki zespół ds. orzekania o niepełnosprawności i określa liczbę punktów w skali od 0 do 100, która odzwierciedla stopień zależności osoby z niepełnosprawnością od wsparcia osób trzecich w codziennym życiu.
- Od 2027 roku o wsparcie asystenta osobistego będą mogły wnioskować osoby, które ukończyły 18. rok życia. Od 2030 roku o wsparcie asystenta osobistego będzie mogła wnioskować również młodzież od 13. roku życia.
- Prawo do wsparcia asystenta osobistego mają osoby, które nie ukończyły 65. roku życia. Wyjątkiem są osoby, które uzyskały decyzje o przyznaniu usługi wcześniej. Będą mogły korzystać ze wsparcia asystenta osobistego do końca ważności tej decyzji.
- Osoby dorosłe mogą uzyskać od 20 do 240 godzin asystencji osobistej miesięcznie, w zależności od tego jak została określona ich potrzeba wsparcia.
- Od decyzji w sprawie przyznanej liczby godzin asystencji będzie można się odwołać w przeciągu 14 dni od daty jej dostarczenia.
- Jeżeli w danym miesiącu nie wykorzysta się wszystkich godzin, można przenieść je na kolejny miesiąc. Liczba przeniesionych godzin nie może być większa niż 50 proc. godzin przyznanych w decyzji oraz nie większa niż 100 godzin.
- Realizatorami ustawy o asystencji osobistej będzie powiat, gmina lub NGO, wpisane w odpowiedni rejestr. Szczegóły dotyczące zatrudnienia konkretnego asystenta osobistego będą zawarte w kontrakcie trójstronnym.
- Osoba z niepełnosprawnością oraz realizator wspólnie wybierają asystenta osobistego spośród kandydatów na asystentów osobistych wpisanych do rejestru asystentów osobistych. Oznacza to, że osoba z niepełnosprawnością ma wpływ na to jaki asystent osobisty zostanie jej przydzielony.
Ile można czekać?
W konwencji ONZ „O prawach osób z niepełnosprawnościami”, ratyfikowanej przez Polskę w 2012 roku, znajduje się zapis, który zapewnia osobom z niepełnosprawnościami prawo do funkcjonowania na równi z innymi.
Bez asystencji osobistej dla wielu osób nie jest to możliwe. Już w 2018 roku środowisko osób z niepełnosprawnościami podkreślało, że wprowadzenie ustawowej asystencji osobistej jest koniecznym krokiem mającym umożliwić osobom z niepełnosprawnościami niezależne życie. Wtedy powstał prezydencki projekt asystencji osobistej, który wzbudził w środowisku osób z niepełnosprawnościami wiele kontrowersji. Od tego momentu minęło 8 lat. 8 lat przepychanek, ciągłych zmian i niezrealizowanych obietnic.
Prace sejmowej podkomisji ds. asystencji osobistej, podczas których rozpatrywane są trzy projekty ustawy: prezydencki, poselski i rządowy, wciąż trwają. Jak podkreśla Bartosz Tarnowski w podcaście Fundacji Avalon – Wystarczy Zacząć, od momentu uchwalenia ustawy do wdrożenia jej, czyli do momentu, gdy pierwsza osoba zacznie korzystać z asystencji na zasadach ustawowych, minie około 14 miesięcy.
Trudno skrócić ten czas, ponieważ nad pewnymi kwestiami takimi jak m.in. programu informatycznego do koordynacji czy przeprowadzenie szeregu szkoleń, można zacząć pracować dopiero po uchwaleniu ustawy. W teorii ustawa o asystencji osobistej ma zostać wprowadzona w życie już w 2028 roku. W praktyce? Dopiero się okaże, ale szanse na to nie są duże.
Pytania bez odpowiedzi
Przedstawiciele strony społecznej wyrazili szereg wątpliwości dotyczących projektu ustawy. Jednym z podstawowych problemów są zbyt niskie nakłady finansowe z budżetu państwa przeznaczone na realizację ustawy. Aby funkcjonowała właściwie, niezbędne jest konkretne finansowanie. Tymczasem według ostatecznej wersji projektu (gimny oraz NGO) będą mogły przeznaczyć zaledwie 2 proc. otrzymanej dotacji na pokrycie kosztów administracyjny. Taka suma z trudem wystarczy na koordynację, co znaczy, że pieniędzy na realizacje odpowiednich szkoleń, zapewnienie superwizji może nie wystarczyć.
Także sama forma zatrudnienia asystentów osobistych pozostawia wiele do życzenia, ponieważ na ten moment mogą być zatrudniani wyłącznie na umowy cywilnoprawne, co sprawia, że zawód jest mniej atrakcyjny dla potencjalnych pracowników. Ze sprzeciwem spotyka się również brak waloryzacji wynagrodzenia asystentów osobistych. Oznacza to, że w ustawie nie przewidziano automatycznego podnoszenia stawek za pracę asystentów wraz ze wzrostem płac, kosztów życia albo wciąż postępującą inflacją. W praktyce będzie prowadzić to do spadku realnej wartości pensji asystentów osobistych. Z czasem mogą oni rezygnować z wykonywanej pracy na rzecz lepiej płatnych zawodów i coraz trudniej będzie pozyskać nowych pracowników do pełnienia tej roli.
Strona społeczna podkreśla również, że oferowana w projekcie ustawy liczba godzin asystencji osobistej na jedną osobę jest zbyt niska. Niektórym osobom wsparcie asystenckie potrzebne jest dwadzieścia cztery godziny na dobę. Sztywne limity przyznawanych godzin mogą więc nie odpowiadać rzeczywistym potrzebom danej osoby.
Niektóre grupy osób z niepełnosprawnościami – np. osób G(g)łuchych oraz niewidomych głośno mówią o tym, że jeśli nie mają niepełnosprawności współwystępujących, mają niewielkie szanse na uzyskanie odpowiedniej liczby punktów wymaganych do przyznania asystenta. A chociaż osoby G(g)łuche i niewidome często nie potrzebują wsparcia asystenta na co dzień, to jednak w niektórych momentach jest one niezbędne. Np. gdy osoba niewidoma chce pojechać do miasta, którego nie zna, lub wybrać się do sklepu z ubraniami bez proszenia o wsparcie po raz tysięczny swojej rodziny lub przyjaciół.
W czwartek 18 czerwca odbyła się kolejna komisja, która miała kontynuować pracę nad ustawą. Po 10 minutach jej trwania jedna z posłanek złożyła wniosek i jednomyślnie cała komisja skierowała ustawę do ponownego rozpatrzenia na specjalnej podkomisji. Taka sytuacja oznacza znaczne przedłużenie prac, a wejście w życie asystencji osobistej w 2028 roku staje się mało realną perspektywą.
Ile będziemy jeszcze czekać na rzetelną realizację Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 roku?