Nazywam się Martin Wnęk. Uczestniczyłem w poważnym wypadku, w wyniku którego doznałem poważnego uszczerbku słuchu i straciłem lewą dłoń. Od tego momentu moje życie zaczęło biec zupełnie innym torem, obciążonym licznymi niedogodnościami.
Nazywam się Piotr Giżyński, mam 47 lat. W wyniku nieszczęśliwego wypadku 5 lat temu, został u mnie przerwany rdzeń kręgowy, czego skutkiem jest bezwład od pasa w dół. Niestety nie ma nadziei na przywrócenie władzy w nogach i kontroli nad funkcjami fizjologicznymi. Od wypadku poruszam się wyłącznie na wózku inwalidzkim.
Nazywam się Wiesław Momot, zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane, jest to nieuleczalna choroba wyniszczająca cały organizm.
Nazywam się Anna Chachulska. Mam 53 lata. Na początku grudnia 2013 roku uległam wypadkowi komunikacyjnemu. Czy ktoś z Waszych bliskich wpadł pod pociąg? O takich sytuacjach czytamy w gazetach, gdzieś, komuś...daleko...
Weronika ma 6 lat. Urodziła się z obustronnym niedosłuchem znacznego i głębokiego stopnia. Z powodu późnej diagnozy pierwsze aparaty słuchowe dostała w wieku 3 lat.
Gabrysia jest dzieckiem niesłyszącym. Po prawie dwóch latach została zaimplantowana i trzeba było pokazać jej każdy dźwięk. Nauczyć kiedy słyszy a kiedy jest cisza. Jak wydawać dźwięki, jak brzmi jej otoczenie- mama, tata, pies, auto, odkurzacz, jak brzmi ona sama, że ma głos i może za jego pomocą się porozumiewać ze światem.
Nazywam się Kamil Łach i mam 32 lata. W 2012 roku zmieniło się moje życie, zdiagnozowano u mnie złośliwego guza mózgu - glejak...
Mam na imię Adam. Choruję od urodzenia na polio, chorobę Heinego-Medina. Jako dziecko byłem wielokrotnie operowany, po dzień dzisiejszy jestem rehabilitowany. Skutkiem choroby jest lewostronny niedowład ciała i padaczka.
Witam! Mam na imię Jacek Kowalski. Od 2001 roku poruszam się na wózku inwalidzkim...
Na imię mam Zbyszek. Od urodzenia choruję na dystrofię Beckera (zanik mięśni). Staram się żyć normalnie, ale powoli zaczynam przegrywać z chorobą i muszę poruszać się na wózku inwalidzkim. Każdego dnia staram się walczyć o samodzielność i przede wszystkim o to, by zahamować postęp choroby...
Nazywam się Krzysztof Kowalczyk. Mam 40 lat. Jestem niepełnosprawny ruchowo, ze znacznym stopniem niepełnosprawności.
Aleksander od stycznia 2017 roku choruje na cukrzycę typu 1. Olek potrzebuje insuliny przez całą dobę. Obecnie jest podłączony do specjalistycznej pompy insulinowej.
Niekończące się noce, jeszcze dłuższe dni. Emilka w ciągu doby przesypia zaledwie 2-3 godziny. Długie i męczące, nie tylko dla zatroskanych rodziców, którzy każdego dnia oglądają dramat swojego dziecka, której ciało wymęczone nieustającymi napadami, bezdechami i drgawkami ostatkiem sił pokonuje kolejne kroki...
Martyna przez całe swoje dorosłe życie miała pod górkę. Ma dopiero 34 lata. Najpierw musiała stoczyć walkę z czerniakiem złośliwym. Dwie operacje, wyniszczające chemie i tylko olbrzymia wola życia sprawiła, że tę walkę wygrała...
Nazywam się Kacper. Mam 16 lat. Urodziłem się bez lewego przedramienia.

POMÓŻ NAM POMAGAĆ

PRZEKAŻ 1% PODATKU

Najlepszy sposób na przekazanie 1% podatku dla Podopiecznych Naszej Fundacji!