Nasz serwis używa cookies. Szczegóły w Polityce prywatności. Możesz sam skonfigurować cookies w Twojej przeglądarce. Brak zmiany ustawień oznacza akceptację naszej polityki
  • W związku z wymogiem dostosowaniem się do wymogów Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) oraz zmianą logo Fundacji AVALON w Czytaj więcej...
  • Poszukujemy osoby, która będzie z nami pracować przy nowym projekcie na stanowisku asystenta/asystentki projektu. Praca wiąże się z wprowadzeniem przez Fundację w Czytaj więcej...
  • Poszukujemy kandydata/kandydatki na stanowiska Asystenta/tki Projektu do Działu Subkont w zakresie: WSPARCIA PODOPIECZNYCH W ZBIERANIU ŚRODKÓW NA SUBKONTACH: Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Okiem Szczepana... odc. 4.: Kilka słów o nurkowaniu na sali rehabilitacyjnej

Okiem Szczepana, czyli o niepełnosprawności z przymrużeniem oka :)

Odc. 4.: Kilka słów o nurkowaniu na sali rehabilitacyjnej

 

Jak wiecie zawsze staramy się zachęcać do aktywności i samodzielności. Jednak zmaganie się z codziennymi trudnościami nie oznacza, że nie możecie sobie pozwolić na okazanie emocji: smutku, frustracji, a nawet gniewu. Kiedy myślę o emocjach związanych z moją niepełnosprawnością kojarzy mi się to ze schodzeniem pod wodę. Nigdy nie nurkowałem, nawet nie umiem pływać, ale z tego co wiem pod powierzchnią przydaje się zapas tlenu i pojemne płuca. Wiadomo - przy każdym sukcesie apetyt rośnie w miarę jedzenia, tak jak po każdym nurkowaniu chce zejść trochę głębiej, ale co jakiś czas trzeba się wynurzyć, żeby złapać trochę powietrza. Dla mnie złapaniem oddechu jest właśnie okazywanie emocji.

Może już dość o nurkowaniu. Lepiej chyba będzie jak odwołam się do czegoś z doświadczenia większości beneficjentów Fundacji czyli do zajęć rehabilitacyjnych. Kiedy ćwiczę na sali często ćwiczenia są wyczerpujące, a to jak bardzo jestem zmęczony zależy od wielu czynników: jak spałem w nocy, czy wcześniej nie pokonałem wózkiem dużej trasy itp. Dlatego kiedy fizjoterapeuci zauważają, że już zaczynam lewitować i tracę cierpliwość zarządzają krótką przerwę. Lepiej na chwilę się zatrzymać, żeby móc działać dalej. A skoro już jesteśmy w temacie autodyscypliny i pracy nad sobą, może zmotywuje Was artykuł, który można przeczytać tutaj.

W związku z tym, że jestem niepełnosprawny wszystko wymaga więcej wysiłku i skupienia: od pokrojenia pomidora do pracy w biurze Fundacji. Jeśli idzie dobrze jest super, jeśli nie – przerwa. np. na rozmowę z kimś dla rozładowania napięcia. Ważne to umieć się przyznać do tego, że mam z czymś problem. To, że poruszam się na wózku nie oznacza to, że za wszelką cenę muszę być skuteczniejszy od innych.

Wydaje mi się presja jaką czasami na siebie nakładam wynika z dwóch stereotypów. Po pierwsze. Niektórym może się wydawać, że osoba niepełnosprawna nie zrobi tego czy tamtego, albo, że wygląda tak, a tak. Dlatego muszę zrobić wszystko, albo jeszcze więcej, żeby udowodnić, że ludzie mają o mnie mylne wyobrażenie – to drugi stereotyp. Niepełnosprawny coś musi. A prawda jest taka, że nie musi nic. Wszystko jest kwestią mojego wyboru i możliwości. A stereotypy są be.

A jeśli chcecie poczytać o prawdziwym nurkowaniu dla osób z niepełnosprawnością kliknijcie tu.

 

Tekst: Szczepan Rybiński

 

 

Odsłony: 2875
Ulotkę wygenerowano: 73
Ulotkę wysłano mailem: 0

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

opp fundacja 750200 uruchom 1

Pomóż nam pomagać!

KRS:

0000270809

Numer konta do darowizn dla Podopiecznych:

62 1600 1286 0003 0031 8642 6001

BGŻ BNP Paribas

Dane dla przelewów walutowych i zagranicznych >>
Donations in other currencies (Euro, USD and more) >>

OPINEO 2018a