Nasz serwis używa cookies. Szczegóły w Polityce prywatności. Możesz sam skonfigurować cookies w Twojej przeglądarce. Brak zmiany ustawień oznacza akceptację naszej polityki
Okiem Szczepana... odc.11: NIE znaczy NIE.

 

Okiem Szczepana, czyli o niepełnosprawności z przymrużeniem oka :)

Odc. 10.: NIE znaczy NIE

 

Chyba już kiedyś pisałem o tym, że nie lubię być znienacka popychany przez pieszych. Nawet jeśli chcą pomóc, to taka niespodzianka nie zawsze jest miła. Teraz chcę to sprecyzować: nie lubię być popychany kiedy to nie jest konieczne, nawet jeśli osoba, która chce mi pomóc wcześniej mnie uprzedzi. Nie chcę tutaj wyjść na niewdzięcznego i niepotrzebnie prowokować hejt. Chodzi tylko o wyznaczenie granic. „Nie” powinno znaczyć „Nie”, tak jak „Dziękuję” znaczy „Dziękuję”.

 

Kilka dni temu, podczas powrotu z pracy, przed pasami dogoniła mnie rowerzystka i zapytała czy mnie nie popchnąć kawałek. Zanim zdążyłem powiedzieć: „Nie trzeba, dam radę”, już pchała mój wózek jedną ręką, drugą swój rower.

 

Dawniej, kiedy byłem młodszy, mieliśmy z kolegami taką zabawę – oni jechali na rowerach pchając mój wózek, która często kończyła się jakimś nieszkodliwym wypadkiem. No tak, ale to było jeszcze w poprzednim stuleciu. Teraz jestem już dorosły i nie chcę żeby ktoś nieznajomy (nawet w dobrej wierze) zamieniał mój wózek w spacerówkę. Nie twierdzę, że nigdy nie będę potrzebował takiej pomocy, ale jeśli mówię, że sobie poradzę a mimo tego jestem ignorowany, to czuję się jak mały chłopiec, który nie ma swojego zdania.

 

Często mówi się, że niepełnosprawni są bardziej dojrzali ze względu na swoje doświadczenia. Tak, ale z drugiej strony są traktowani trochę jak dzieci, którym nie pozwala się dokończyć zdania. Żeby wyjść z takiej roli i wejść w taką, jaką sam sobie wybrałem muszę się nieźle napocić...

 

Jeśli chcę sam decydować o tym, kto będzie „napędzał” mój wózek, to muszę się z tego tłumaczyć obcym ludziom, a przecież nie powinienem tego robić. Bo cały „problem” polega na tym, że osoba niepełnosprawna nie jest własnością publiczną i ma prawo do swojej przestrzeni. 

 

 

Odsłony: 1418
Ulotkę wygenerowano: 208
Ulotkę wysłano mailem: 0

Komentarze  

+1 #1 Piotr W 2016-08-12 11:39
witaj powiem tak drogi Szczepanie to tak naprawdę moim zdaniem jest brak edukacji niestety nie ma niestety spotkań typowo z ludźmi takimi jak my aby uświadamiać ludzi jak wygląda nasz "świat" że umowny sami mówić o swoich potrzebach a co gorsza te doświadczenie, które opisałeś niestety nie dotyczą tylko strefy ulic ale też domowych czy też w kontaktach związek np. jeden z członków rodziny powiedział -nie myśl że osoba pełnosprawna z tobą będzie szukaj osoby - no ludzie co to za pogląd to tak jakby ten ktoś chciał coś na siłę decydować nie lubie tego ja jestem tego zdania że jak coś ma łączyczyć to połączy i tak i tak
pozdrawiam
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

e-pity po prostu

Pomóż nam pomagać!

KRS:

0000270809

Numer konta do darowizn dla Podopiecznych:

62 1600 1286 0003 0031 8642 6001

BNP Paribas Bank Polska S.A.

Dane dla przelewów walutowych i zagranicznych >>
Donations in other currencies (Euro, USD and more) >>