Chyba nie ma nic trudniejszego, niż pisanie samemu o sobie…, ale spróbuję. Mam na imię Leszek, rocznik 1955. Moje kłopoty ze zdrowiem zaczęły się w 2006 roku, wówczas to doznałem rozległego zawału mięśnia sercowego. Po udanym leczeniu i rehabilitacji wróciłem do czynnego życia i pracy. Wiadomo - nie było tak jak dawniej. Były pewne ograniczenia, lecz dało się żyć, aż tu nagle, jak grom z jasnego nieba w maju 2010 roku diagnoza: nowotwór jelita grubego. Zabrzmiało jak wyrok. Wówczas poczułem, że jednak nie jesteśmy niezniszczalni, a los szykuje dla nas różne „niespodzianki”.
W chwili obecnej jestem po zabiegu usunięcia fragmentu jelita. Oczekuję na diagnostykę gruczołu krokowego. Mam nadzieję, że nic tam lekarze nie znajdą i że przeczekam magiczne pięć lat bez przerzutów.
Proszę wszystkich ludzi o dobrym sercu o przekazanie 1% podatku lub darowizny FUNDACJI AVALON z dopiskiem Kusztelak, 668. Wspomogą mnie Państwo w walce z chorobą, bo leczenie i rehabilitacja są bardzo kosztowne.
Za wszelką okazaną pomoc już teraz z góry dziękuję.
Kontakt:
leszekkusztelak@op.pl
Z poważaniem
Leszek Kusztelak