Nasz serwis używa cookies. Szczegóły w Polityce prywatności. Możesz sam skonfigurować cookies w Twojej przeglądarce. Brak zmiany ustawień oznacza akceptację naszej polityki
  • W czasie wizyty w gabinecie rehabilitacyjnym bardzo często spotykamy się z pojęciem „powięź”. Czym jest ta tajemnicza tkanka? Powięź to Czytaj więcej...
  • Floating, terapia REST - Terapia Ograniczonej Stymulacji Środowiskowej, floatacja, deprywacja sensoryczna, czy też terapia unoszenia na wodzie... Czytaj więcej...
  • Ok, to trochę prowokacyjne pytanie, ale jak się nad tym poważniej zastanowić... Widzieliście kiedyś reklamę nowoczesnego samochodu albo drogich perfum Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pszenica i jej negatywny wpływ na organizm

Pszenica i jej negatywny wpływ na organizm

 

Masz alergię, podwyższony cholesterol, nadwagę, czy cukrzycę typu 2? Występują u ciebie m.in. różne stany zapalne, bóle gośćcowe, dolegliwości skórne, schorzenia jelitowe? Czujesz się ospały, bez energii, nawet po przespanej nocy?

Jeśli cierpisz na któreś z wyżej wymienionych dolegliwości, być może przyczyną tego stanu rzeczy jest PSZENICA!

 

W czym tkwi problem?

W ciągu ostatnich 50 lat tradycyjną pszenicę wiele razy poddawano modyfikacjom genetycznym, aby plony były bardziej wydajne, opłacalne oraz odporne. Aktualnie zboże te nie ma już nic wspólnego ze swoim pierwowzorem. Zaobserwowano, że choć ok. 95% białek, które występują w nowych odmianach pszenicy nie różni się od białek roślin macierzystych, to 5% stanowią białka, które nie są spotykane u żadnego z rodziców, przy czym to białka glutenu pszenicy przechodzą w tym procesie hybrydyzacji najbardziej znaczące przemiany.

 

Co nam szkodzi w pszenicy?     

Analizując skład ziaren pszenicznych można wyodrębnić następujące szkodliwe składniki:
- Amylopektyna A – superwęglowodan, który bardzo szybko podnosi poziom cukru we krwi. Przyczynia się on do insulinooporności, otyłości brzusznej, cukrzycy, zapalenia stawów oraz chorób serca

- Gliadyna – najbardziej alergizujące białko glutenu pszennego, wyniszczające jelito cienkie i zmniejszające zdolność wchłaniania składników odżywczych. Pobudza apetyt, a także odpowiada za powstawanie stanów zapalnych w organizmie

- Lektyny – białka pszenicy, wykształcone w celu ochrony przed drapieżnikiem. Oplatają one komórki, wnikają do ich wnętrza, a następnie zatykają otwory w jądrze komórkowym. Przyczepiają się do komórek w jelitach, co powoduje zwiększenie ich przepuszczalności, w wyniku czego niepożądane substancje pokarmowe przedostają się do krwiobiegu wywołując odpowiedź immunologiczną (wynikiem czego są choroby autoimmunologiczne)

- Gluten – białko pszeniczne, które powoduje stany zapalne w jelitach oraz centralnym układzie nerwowym

 

Wpływ pszenicy na organizm

Wg dr Davis’a w książce pt. „Dieta bez pszenicy”, współczesna pszenica podnosi poziom cukru we krwi w większym stopniu, niż pozostałe węglowodany złożone. Twierdzi on, że produkty pełnoziarniste, pomimo tego, że zawierają błonnik i witaminy, są odpowiedzialne za nieustanne wzrosty i spadki poziomu cukru, co objawia się euforią po jedzeniu, a także wzmożonym głodem po około dwóch godzinach. Prowadzi to do akumulacji tłuszczu trzewnego, co w konsekwencji powoduje powstawanie cukrzycy, bądź innych chorób.

 

Pszenica jak narkotyk

Dr Davis wypowiada się także na temat uzależniającego działania pszenicy. Jest to jedyne zboże, które jest w stanie przeniknąć barierę krew-mózg, wywołując skutki podobne do działania opiatów. To tłumaczy, dlaczego wielu ludziom jest niezwykle trudno wyeliminować ją z diety. Wszystko to się dzieje za sprawą znajdujących się w pszenicy białkach, tzw. egzorfinach, które mają działanie podobne do morfiny – powodują one uzależnienie, lekką euforię, a także pobudzają apetyt. Udowodniono, że próba „odstawienia” pszenicy może wywołać u niektórych osób nieprzyjemne objawy, podobne do objawów głodu narkotycznego.

 

Co można jeść?

Dla wielu ludzi pomysł usunięcia pszenicy z diety wydaję się niemożliwy. Pewnie dla wielu z Państwa ciśnie się na usta pytanie: to co ja mam w takim razie jeść? Przecież bez chleba, makaronu, mąki pszennej, czy wszystkiego co jest z niej zrobione nie da się funkcjonować! Jest to możliwe, choć łatwo nie jest ze względu na wszechobecność pszenicy w różnych produktach spożywczych. Dr Davis mówi głównie o wyeliminowaniu pszenicy, lecz sugeruje, że dla lepszych efektów zdrowotnych warto wyeliminować również inne zboża zawierające gluten, czyli jęczmień, żyto oraz owies (naturalnie bezglutenowy, lecz najczęściej mocno zanieczyszczony glutenem). Do dyspozycji mamy:

- kaszę jaglaną (zapomniana, lecz najzdrowsza ze wszystkich kasz),

- ryż biały i brązowy,

- kaszę gryczaną (prażoną lub, jeśli komuś nie odpowiada zapach, nieprażoną, która jednocześnie ma więcej wartości odżywczych),

- amarantus,

- komosę ryżową (zawierającą jako jedna z nielicznych roślin pełnowartościowe białka),

- kukurydzę,

- wszystkie warzywa i owoce,

- orzechy i nasiona,

- nabiał nie mający w składzie pszennych zagęstników,

- wszystkie tłuszcze i przyprawy,

- napoje nie mające w składzie słodu jęczmiennego

 

Jakie są korzyści?

Jak widać wybór produktów jest spory, także proponuję zmotywować się do działania i samemu sprawdzić (choćby przez 2-3 tygodnie), jak pszenica wpływa na Twoje życie. Wiele pacjentów po usunięciu pszenicy z diety miało m.in. więcej energii, poprawiała im się koncentracja i lepiej sypiali. W dość szybkim tempie spadała waga. Znikały wysypki, nawet te, utrzymujące się od wielu lat. Ich bóle reumatyczne łagodniały lub całkiem ustąpiły (co pozwoliło na odstawienie leków). Objawy astmy stały się mniej uciążliwe lub ustąpiły całkowicie. Normował się poziom cukru we krwi, dochodziło do złagodzenia objawów choroby refluksowej przełyku oraz zespołu jelita drażliwego. A także wiele innych korzyści, które z pewnością są wystarczającym powodem do tego, żeby podjąć wyzwanie i odmawiać sobie pszenicy.

 

Tekst opracowała Ewelina Dobroczyńska, na podstawie książki dr Williama Davis’a „Dieta bez pszenicy”.

Odsłony: 276
Ulotkę wygenerowano: 0
Ulotkę wysłano mailem: 0

Pomóż nam pomagać!