Nasz serwis używa cookies. Szczegóły w Polityce prywatności. Możesz sam skonfigurować cookies w Twojej przeglądarce. Brak zmiany ustawień oznacza akceptację naszej polityki
  • „O, widzę, że Pan jest samodzielny” – takie komplementy słyszę czasem od osób, które widzą jak zamieniam wózek na balkonik... Czytaj więcej...
  • Fundacja Avalon, której misją jest pomoc osobom niepełnosprawnym i chorym oraz ułatwienie niepełnosprawnym fizycznie dostępu do profesjonalnej rehabilitacji, poszukuje osoby Czytaj więcej...
  • ZAPYTANIE OFERTOWE z dnia 10.02.2017 r. na przeprowadzenie audytów zewnętrznych projektów współfinansowanych ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych z siedzibą w Warszawie Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Okiem Szczepana... odc.7.: Nie istnieje tajny klub dla niepełnosprawnych.

Okiem Szczepana, czyli o niepełnosprawności z przymrużeniem oka :)

Odc. 7.: Nie istnieje tajny klub dla niepełnosprawnych.

 

Z niepełnosprawnością jest jak z subkulturami. Jest ich wiele i wszystkie są różne: są tacy, co słuchają reagge a inni punk rocka…

 

Jak już kiedyś wspomniałem mam MPD albo MPDZ – zwał jak zwał. Potrafię rozpoznać kogoś, kto jest w takiej samej sytuacji. To jest trochę tak, jakbym oglądał swoje odbicie w lustrze. Ale świat niepełnosprawności nie kręci się tylko wokół osób z porażeniem mózgowym.  

 

Mimo, że jak wielu moich znajomych z rehabilitacji poruszam się na wózku, to czasami trudno mi  sobie wyobrazić w jakiej sytuacji jest ktoś z uszkodzeniem kręgosłupa albo stwardnieniem rozsianym. Przypomina to trochę stosunek osoby pełnosprawnej do tej, która np. jeździ na wózku. Pełnosprawni na pewno często zastanawiają się: Jak to jest? Dlaczego? Od kiedy? itd.

 

Podobne pytania zadajemy sobie na sali rehabilitacyjnej: z jakiego wózka korzystasz? Czy wstajesz z wózka?  Jaką masz spastykę? To, że jesteśmy niepełnosprawni, nie znaczy, że czytamy sobie nawzajem w myślach. Nie należymy do jednego klubu tylko dla kulawych.

 

Piszę o tym dlatego, bo czasem ludzie pytają: gdzie spotykają się niepełnosprawni? Czy są jakieś mitingi tego rodzaju? Na pewno są i wiele osób z tego korzysta, ale nigdy nie wiem co odpowiedzieć na takie pytanie. Przyznam się, że kiedy je słyszę czuję gniew bo to, że jestem niepełnosprawny nie oznacza, że znam każdą osobę na wózku. Chociaż z drugiej strony...  

 

Mieszkam na osiedlu, w którym często spotykam inne osoby niepełnosprawne w różnym stopniu i różnym wieku. Czasami kiedy mijamy się nawzajem na ulicy mówimy sobie „Dzień dobry”. Wymieniamy się doświadczeniami, tak jakbyśmy znali się od dawna, ale mimo wszystko nie znamy swoich imion i historii. Jak w każdej sytuacji tego typu zaczyna się od podania ręki albo czegoś w tym rodzaju.

 

Więc może jednak jest jakaś subkultura? Ale otwarta dla wszystkich. Nie wiem jak wy, ale ja słucham różnej muzyki. 

 

Odsłony: 624
Ulotkę wygenerowano: 23
Ulotkę wysłano mailem: 0

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

opp fundacja 750200 uruchom 1

Pomóż nam pomagać!

opineo avalon 2017