Nasz serwis używa cookies. Szczegóły w Polityce prywatności. Możesz sam skonfigurować cookies w Twojej przeglądarce. Brak zmiany ustawień oznacza akceptację naszej polityki
  • Wybrałem się kiedyś z kumplem na set dj-ski – znałem tą muzykę z płyt. Robiła na mnie wrażenie. To było coś Czytaj więcej...
  • Avalon EXTREME, projekt promujący sporty ekstremalne osób z niepełnosprawnością, poszukuje osoby na stanowisko Specjalista/-ka ds. Fundraisingu i Sponsoringu Czytaj więcej...
  • Zbliża się 1 września…Pamiętacie swój pierwszy dzień w szkole? Ja tak średnio... Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Okiem Szczepana odc. 20: Tylko dla dorosłych - Ciąg dalszy

Wybrałem się kiedyś z kumplem na set dj-ski – znałem tą muzykę z płyt. Robiła na mnie wrażenie. To było coś więcej niż tylko prosty bit do tańczenia.

Więc jesteśmy pod sceną, przed atrakcją wieczoru gra suport – już z muzyką do tupania. Do tupania i nie tylko. Część publiczności była już zmiękczona alkoholem, albo innymi środkami niewiadomego pochodzenia. Przede mną tańczy dziewczyna: zamknięte oczy, miękkie ruchy – widać, że to nie jej pierwsze takie doświadczenie. Czuje się swobodnie – przecież wszyscy są nietrzeźwi i nie zwracają na nią uwagi. Ja niczego nie piłem i nie brałem, więc widzę wszystko wyraźnie. Dziewczyna chyba wyczuła, że ma we mnie jednoosobową publiczność. Podchodzi w moją stronę  i mówi coś w stylu: „Dobrze, że tu jesteś. Fajnie, że wyszedłeś z domu”. Chyba dostałem od niej buziaka…. I tyle. Na scenę weszli ważniejsi muzycy, zagęścił się ruch pod sceną, a dziewczyna pląsała już gdzie indziej.

Czyli życie na Marsie istnieje, skoro są kobiety, których wózek nie peszy. Wszystko byłoby super gdyby nie te słowa pocieszenia na koniec. Ok – pewnie wyolbrzymiam. Możliwe, że ta dziewczyna nawet nie pamięta tych słów, ale nie o to chodzi. Wychodzę, bo tak chce nie oczekuje nagrody za swoje starania, ale o tym już chyba pisałem. Teraz zastanawia mnie coś innego. Co by było,  gdybym na jednym z takich wypadów poznał kobietę, z którą związałbym się na dłużej? Często kiedy o tym myślę, nie wiem dlaczego, ale biorę pod uwagę reakcje ludzi z zewnątrz.

Wydaje mi się, że związek osoby pełnosprawnej z niepełnosprawną jest traktowany trochę jak związek mieszany: połączenie dwóch światów, które nie mają za sobą wiele wspólnego. W sumie o każdej relacji można tak powiedzieć. Nie ma dwóch identycznych egzemplarzy ludzkich, więc każdy związek jest siłą rzeczy mieszaniną elementów, które muszą poznać siebie nawzajem. No chyba, że mówimy o małżeństwie klona z jego pierwowzorem, ale teraz zahaczam już o film si-fi.

Kiedyś na profilu udostępniliśmy mema. Na zdjęciu jest para: ona chodzi, on jest na wózku, a na focie napis: „Szacunek dla tej dziewczyny” – jakby stała relacja z kulawym wymagała nie wiadomo jakich wyrzeczeń. Nie znam pary z długim stażem, której związek nie wymagałby kompromisów, które są przecież kwestią świadomego wyboru dorosłych ludzi, a nie aktem heroizmu.       

Odsłony: 1431
Ulotkę wygenerowano: 11
Ulotkę wysłano mailem: 0

opp fundacja 750200 uruchom 1

Pomóż nam pomagać!

KRS:

0000270809

Numer konta do darowizn dla Podopiecznych:

62 1600 1286 0003 0031 8642 6001

BGŻ BNP Paribas

Dane dla przelewów walutowych i zagranicznych >>
Donations in other currencies (Euro, USD and more) >>

opineo avalon 2017