Nasz serwis używa cookies. Szczegóły w Polityce prywatności. Możesz sam skonfigurować cookies w Twojej przeglądarce. Brak zmiany ustawień oznacza akceptację naszej polityki
  •   Nie jestem w teatrze częstym gościem, więc słowo „recenzja” trzeba wziąć w gruby cudzysłów. Z Grześkiem – reżyserem spektaklu znamy Czytaj więcej...
  • Większość z nas doświadczyła w swoim życiu bólu zlokalizowanego w obrębie przynajmniej jednego z pięciu odcinków kręgosłupa. Przyczyn tego bólu Czytaj więcej...
  • Ubiegły rok był bardzo intensywny dla naszej Fundacji. Otworzyliśmy nową recepcję rehabilitacji, zorganizowaliśmy warsztaty dotyczące technik motywacyjnych dla rodzin i Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

  Nie jestem w teatrze częstym gościem, więc słowo „recenzja” trzeba wziąć w gruby cudzysłów. Z Grześkiem – reżyserem spektaklu znamy się jeszcze ze studiów (kulturoznawstwo), między zajęciami częściej gadaliśmy o muzyce, o teatrze chyba wcale, ale kilka razy wspominał, że będzie próbował swoich sił na reżyserii. Jakiś czas temu rozmawialiśmy o jego pomyśle na spektakl warsztatowy. Punktem wyjścia miał być obcy. W domyśle tematem projektu, mógłby być ktoś nietutejszy, uchodźca, ktoś reprezentujący mniejszości narodowe. Grzesiek podszedł szerzej do tematu – powiedział mi, że chce zrobić spektakl o intymności osób z niepełnosprawnością. Byłem jak najbardziej za – możliwe, że część z Was wie, że poruszałem ten aspekt w swoich artykułach. Byłem ciekawy jak chodziak podejdzie do tej kwestii, jak przełoży na język teatru coś o czym wstydzimy się mówić.

  Aktorzy nie mieli tego problemu, przede wszystkim dlatego, że w ciągu całego spektaklu, nie wymówili żadnego słowa. Czasami się śmiali, głośno oddychali, ale nic nie mówili, ich głównym środkiem kontaktu z publicznością było spojrzenie i ciało.  Zaczęło się od tego, że każdy z trójki aktorów (dwie kobiety i mężczyzna) siedział, spokojnie, trochę tak jak pacjenci, czekający na wskazówki rehabilitanta. W pewnym momencie, jedna z aktorek wstała, wzięła pod ręce dziewczynę, siedzącą obok niej i przeniosła ją, trochę tak jak się przenosi niesforne dziecko – potem podobnie postąpiła z jedynym w obsadzie facetem. W zasadzie cały spektakl opierał się na ciągłej zmianie – zmianie ról, zmianie pozycji, zmianie, nastroju, albo muzyki.  

  Choreografia, czasem była zmysłowa, lekko dwuznaczna, mogła się kojarzyć z tym co może dziać się za zamkniętymi drzwiami sypialni. Ale Dotykalni (skojarzenie z filmem „Nietykalni” jest nieprzypadkowe), wcale nie chcieli się chować  przed publicznością. Chcieli pokazać że tak jak każdym, czasami, kieruje nimi, libido, a czasami potrzeba intymności, która nigdzie się nie śpieszy.

  To na co najbardziej zwróciłem uwagę to właśnie kontakt aktorów z publicznością -  subtelny i inwazyjny jednocześnie. Najbardziej krępujące były ich spojrzenia, bywało, że wpatrywali się we mnie tak długo, że miałem ochotę wyjść z sali.

  Pewnie część z Was to kojarzy – idziecie przez miasto z partnerem/partnerką i czujecie na sobie wzrok przechodniów. Grzesiek – z premedytacją lub bez – dotknął kwestii przekraczania granic prywatności osób z niepełnosprawnością.  

Większość z nas doświadczyła w swoim życiu bólu zlokalizowanego w obrębie przynajmniej jednego z pięciu odcinków kręgosłupa. Przyczyn tego bólu może być wiele choć najczęściej jego źródeł doszukujemy się w strukturach samego kręgosłupa.

Dlaczego pracownik zatrudniony na etat, a nie wolontariusz?

Myśląc o osobach zaangażowanych w działanie Organizacji Pożytku Publicznego wyobrażamy sobie, że są to wolontariusze kierujący się wyłącznie potrzebą pomagania.

Sorry, ale zacznę nudno… a więc wstałem z łóżka i nasunąłem na siebie ciuchy przygotowane poprzedniego wieczora. Przechodząc z pokoju do toalety zauważyłem, że pada śnieg. Możliwe, że u chodziaków w takim momencie uruchamia się prosty łańcuch skojarzeniowy - święta, choinka, prezenty, sanki, z gorszych rzeczy – korki...

Przepona i „flaczki”, a kręgosłup, czyli co ma wspólnego nasz oddech i wnętrzności z bólami odcinka lędźwiowego…

opp fundacja 750200 uruchom 1

Pomóż nam pomagać!

KRS:

0000270809

Numer konta do darowizn dla Podopiecznych:

62 1600 1286 0003 0031 8642 6001

BGŻ BNP Paribas

Dane dla przelewów walutowych i zagranicznych >>
Donations in other currencies (Euro, USD and more) >>

OPINEO 2018a